17.11.2025

Rumianie na XXVI Zjeździe Kaszubów w Szemudzie

   5 lipca rano członkowie rumskiego partu Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i inne osoby zebrali się na dworcu w Rumi w oczekiwaniu na pociąg „Transcassubia”, który miał nas zawieźć do Luzina. Kaszubskie flagi, sztandar, baner i tablice ZKP O/Rumia, a przede wszystkim kobiety, mężczyźni i dzieci ubrani w tradycyjne stroje kaszubskie – to wszystko tworzyło wyjątkowy nastrój w okolicy dworca. Do tego kaszubska muzyka, albowiem L. Winczewski grał na akordeonie, a zebrani  wtórowali mu śpiewem. Urząd Miasta reprezentował sekretarz Marcin Kurkowski, były z nami też radne Teresa Hebel i Beata Ławrukajtis. W Szemudzie do naszej grupy dołączył jeszcze wiceburmistrz Ariel Sinicki z rodziną i przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Woźniak z żoną. W sumie „Transcassubią” jechało około 40 rumian, ale drugie tyle pojechało do Szemuda własnymi samochodami. Do Rumi niespodziewanie przyjechał marszałek sejmiku województwa pomorskiego Mieczysław Struk z towarzyszącymi mu osobami, by tu wsiąść do pociągu. Poprosił, byśmy przed udaniem się do Szemuda pojechali z Luzina specjalnym autokarem do Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) „Kamień” przy drodze szybkiego ruchu S6, gdzie nastąpiło uroczyste odsłonięcie tablicy z nazwą Trasa Kaszubska/Kaszëbskô Darga. 

   Jak zwykle podczas Zjazdu atrakcji było co niemiara. 72 poczty sztandarowe oddziałów ZKP, przemarsz kilkusetmetrowej kolumny uczestników, bicie rekordu osobowego w grze na diabelskich skrzypcach, występy artystów i zespołów, stoiska twórców ludowych, garmażeryjne, sprawiły niezapomniane wrażenie. A wszystko zaczęło się mszą św. odprawioną w koncelebrze przez biskupa gdańskiego Wiesława Szlachetkę w kościele parafialnym w Szemudzie.

   Pełni wrażeń wróciliśmy Rumi, by za rok pojechać na kolejny Zjazd, tym razem do pobliskiej Gdyni, która będzie obchodziła 100-lecie nadania praw miejskich.